Uriel to pies rasy border collie, urodził się w marcu 2020, jest tzw. „covidowym szczeniakiem”, urodził się podczas największego lock downu. Moim trzecim psem miał być border lub toller, ponieważ wybuchła pandemia, dużo miotów nie wypaliło, dlatego wybór padł na bordera.
Miał być psem do agility, jednak jego ścieżka musiała ulec zmianie i robimy teraz głównie to co mogę robić z nim w domu czyli sztuczki i Nose Work. Jest bardzo trudnym psem, ma problem z wszelkimi pojazdami, ludźmi, psami. Na ten moment najbardziej problematyczne są wyjścia razem z suczkami, bo jak idzie sam, to zachowuje się o wiele lepiej.
Testowaliśmy już wiele suplementów, by ułatwić sobie z nim pracę nad jego problemami, niestety dawały niewielkie rezultaty. Próbowaliśmy kastracji chemicznej, żeby sprawdzić czy zmniejszy ona agresję, niestety było tylko gorzej. Jest dobrze przebadany, jest zdrowym psem, dostaje też dobre jedzenie.
Obecnie staramy się tak organizować, aby miał jak największy komfort życia. Na spacery jeździmy autem pod las, wcześnie rano, żeby spotykać jak najmniej psów i ludzi. Mieszkamy też w dość spokojnej okolicy, gdy wychodzi na spacerek toaletowy, staramy się tak dobierać trasy, aby nie musiał się mijać z innymi psami. Ciągle mam nadzieję, że kiedyś będzie łatwiej i być może nawet agility się nam uda.

