Ciągnięcie na smyczy to ostatnio dość popularny problem, nie zawsze jednak podchodzi się do niego od dobrej strony. Nie można rozwiązać problemu bez szukania przyczyny. Owszem, może się zdarzyć tak, że poćwiczysz z psem rezygnację i problem zniknie. Mam wrażenie, że zbyt często do ciągnięcia podchodzi się czysto treningowo, jest masa przyczyn ciągnięcia, których nie da się rozwiązać zwykłymi ćwiczeniami na luźną smycz. Nie będzie też tak, że pies nigdy nie pociągnie, gdy nauczymy go luźnej smyczy, zawsze może pojawić się jakiś ciekawy lub groźny bodziec, przez który pies napnie smycz i nie można go za to winić, to zwierzę, które kieruje się emocjami, tak jak my. Można wypracować kontrolowanie impulsywnych zachowań, ale zawsze może wystąpić sytuacja, w której pies pociągnie. Poza tym psom średnim i dużym ciężej jest się dostosować do tempa ludzkiego chodu. Ale do sedna, przedstawiam 10 powodów, dlaczego pies ciągnie na smyczy.
1. Problemy ze stawami/dysplazja stawów
Nie bez powodu ten punkt znalazł się na pierwszym miejscu. Jest to bardzo istotne, aby badać psy pod kątem dysplazji, nie tylko te wystawowe i sportowe, ale wszystkie. Nie każdą dysplazję widać bez zrobienia prześwietlenia. A dysplazja uniemożliwia dostosowanie chodu psa na smyczy do tempa człowieka, przez to pies ciągnie. Problem da się rozwiązać poprzez odpowiednio dobrane ćwiczenia.
2. Słaba mapa ciała
Pies, który ma problem ze świadomością ciała może ciągnąć na smyczy, ponieważ nie odczytuje poprawnie sygnałów ze swojego ciała. Jest to również problem, który da się rozwiązać poprzez ćwiczenia integracji sensorycznej.
3. Zbyt krótka smycz
Niby oczywiste, ale nie zawsze widoczne dla opiekuna, łatwiej jest zobaczyć to z boku. Smycz powinna mieć min. 2 metry, te dodawane do wyprawek często mają około metr i są za krótkie dla szczeniaka, który niemal wisi na takiej smyczy. Krótka smycz zawsze będzie napięta, ponieważ nie ma odpowiedniej długości między ręką opiekuna a zapięciem obroży. Dwu-metrowa smycz jest dobra na szybkie wyjścia lub na przejście przez ruchliwe miasto. Na długie spacery w terenie polecam zabierać smycz 10 metrów. Są psy, które nie będą potrafiły komunikować się na krótszej smyczy, może być potrzebna linka 10-metrowa. Pies na takiej długiej lince czuje się bezpieczniej, może regulować sobie odległość od bodźców, może swobodnie się komunikować. Jest też bardziej czytelny w swojej komunikacji dla otoczenia. Natomiast na smyczy typu „flexi” pies uczy się ciągnąć, taka smycz może być utrudnieniem w nauce luźnej smyczy, dlatego nie polecam wybierać „flexi” dla młodych psów i psów ciągnących.
4. Trudne środowisko
Kiedy zabierzesz psa w środowisko, które jest zbyt obciążające dla niego, nie radzi sobie z pewnymi bodźcami np. z hałasem miasta, zbyt blisko mijanymi ludźmi, psami, które musi mijać na wprost zamiast po łuku, pies może wtedy zacząć ciągnąć na smyczy. Jest to sposób na odreagowanie lub próba ucieczki z danego środowiska czy też chęć ominięcia w inny sposób psa lub człowieka idącego na wprost. W trudne środowisko należy psa wprowadzać stopniowo, bardzo małymi kroczkami, odczytując prawidłowo sygnały stresu, które pies wysyła i kolejnym razem zwiększyć dystans, tak, aby nie przekraczać zbyt bardzo strefy komfortu psa.
5. Słaba relacja z opiekunem
Pies, który nie czuje się bezpiecznie ze swoim opiekunem, może zacząć ciągnąć na smyczy. Nie każdy opiekun czyta mowę ciała psa i potrafi adekwatnie zachować się do sytuacji. I tu zaczynają się problemy, ponieważ pies przestaje ufać takiemu przewodnikowi. Pies wtedy musi radzić sobie sam w trudnych sytuacjach, co jest także przyczyną ciągnięcia na smyczy.
6. Źle dobrane szelki/obroża
Dobry sprzęt spacerowy to podstawa. Szelki najczęściej używa się w momencie, gdy chcemy, aby pies ciągnął, do tego też zostały stworzone. Nie jest to jednak regułą, ale na szelkach psu o wiele łatwiej jest ciągnąć. Przy ciągnących psach można wypróbować ubierać: szerszą obrożę, smycz z amortyzatorem, spróbować odróżnić psu kiedy ma ciągnąć, a kiedy nie poprzez zakładanie odpowiedniego sprzętu do okazji.
7. Problemy wieku dojrzewania
O problemach psich nastolatków nie będę się rozpisywać, ale każdy przyzna, że to ciężki czas zarówno dla psa jak i opiekuna. Pies zaczyna reagować totalnie inaczej i czasem zbyt intensywnie i nieadekwatnie do sytuacji, a innym razem w tej samej sytuacji jest wszystko w porządku. Na ten czas trzeba uzbroić się w cierpliwość i wspierać psa w trudnościach, a gdy pies ciągnie, to znaczy, że dana sytuacja jest dla niego zbyt trudna, następnym razem spróbujcie zwiększyć dystans od bodźca lub chodzić inną trasą.
8. Nie zabezpieczone psie potrzeby/niepełnowartościowe spacery
Pełnowartościowy spacer to podstawa psiego dobrostanu. Spacer jest konieczny do regulacji emocji, pies musi mieć możliwość eksploracji. Nie bez znaczenia jest też miejsce długich spacerów, powinny obywać się one na spokojnych zielonych terenach, w polach lub lasach. Jeśli nie zapewnimy psu takich spacerów, to będzie ciągnął na smyczy, ponieważ będzie rozregulowany emorjnalnie, a ponadto będzie próbował zaspokoić swoją potrzebę, a efektem ubocznym będzie ciągnięcie na smyczy. Towarzyski pies może ciągnąć do innych psów, jeśli nie ma możliwości spotkań z innymi psami.
9. Stresujące środowisko domowe
Dla psa ważny jest tak samo wysiłek umysłowy i fizyczny jak odpoczynek. W domu, gdzie są małe dzieci lub zawsze jest dużo osób, pies może mieć problem z wartościowym odpoczynkiem. Podobnie sprawa się ma, jeśli w domu, gdzie mieszka pies są ciągłe spięcia między domownikami. Pies świetnie odczuwa nasze emocje, a odreagować będzie próbował na spacerach, zacznie ciągnąć, zrobi się szczekliwy lub na odwrót, zrobi się wycofany i smutny.
10. Frustrujące treningi
Treningi, które odbywają się w strefie komfortu psa, nie powodują frustracji. Jednak, jeśli niepoprawnie odczytujemy sygnały stresowe u psa, trening zaczyna się odbywać poza strefą komfortu. To ważne, aby umiejętnie czytać swojego psa i nie stawiać mu zbyt trudnych zadań. Pies sfrustrowany treningami nie będzie odpowiednio zmęczony umysłowo i zacznie odreagowywać podczas spacerów, może przez to ciągnąć na smyczy, ale być też problemowy w życiu codziennym.
Jak widać, jest masa przyczyn, które w cale nie wskazują na to, że problemem jest brak wyszkolenia sobie luźnej smyczy czy też brak jakiegokolwiek szkolenia. Nauka rezygnacji jest ważna, ale nie rozwiążemy nią wszystkich tych wymienionych problemów. Każdy przypadek analizuje się indywidualnie i dobiera odpowiednią metodę do przyczyny. Ciągnięcie na smyczy to dość złożony problem, niestety nie można z góry zalecić jednego ćwiczenia dla wszystkich przypadków. Ta lista na pewno nie jest kompletna, to zbiór wszystkich przypadków, które poznałam w swojej praktyce.
