Kim tak na prawdę jesteśmy dla naszych psów? Rodzicem? Przewodnikiem? Właścicielem? Jaką rolę odgrywamy w ich życiu? Na pewno mamy częściowy wpływ na kształtowanie się charakteru naszych psów, ponieważ to my je wychowujemy. Co prawda nie od samego początku, ale od około drugiego miesiąca życia. Jesteśmy najważniejszą osobą w życiu naszych psów, dlatego ważne aby od pierwszych chwil budować w psie zaufanie do nas.
Definicja opiekun/przewodnik/właściciel
Na początek zajmiemy się różnymi określeniami na człowieka posiadającego psa. Właściciel to bardziej prawne określenie czyjej „własności” jest pies. Dotyczy głównie praw i obowiązków narzucanych przez prawo na właściciela psa. Przewodnik to moim zdaniem taki nauczyciel tego co wolno, czego nie wolno czyli nauczyciel norm i zasad panujących w danym środowisku. Opiekun to osoba odpowiedzialna za dbanie o dobrostan zwierzęcia, a więc za karmienie, leczenie zwierzęcia, dobre psychiczne samopoczucie. Rodzic natomiast kojarzy mi się z wszystkimi powyższymi na raz, łączy w sobie zarówno prawne obowiązki nakładane przez państwo, jak też jest nauczycielem norm społecznych oraz opiekuje się swoim podopiecznym. Ja lubię określenie Opiekun i Przewodnik odnośnie do zwierząt, ale w praktyce nie ma znaczenia jak kto się będzie nazywał, ważne, aby zapewniać psu zarówno dobrostan, być nauczycielem norm oraz być w pełni odpowiedzialnym prawnie za swoje zwierzę czyli pełnić te wszystkie funkcje.
Budowanie relacji
Skoro określiliśmy już terminologię związaną z nazewnictwem człowieka, który ma psa, możemy przejść do omawiania budowania relacji. Od pierwszych chwil z psem rozpoczyna się proces nawiązywania między wami relacji. Aby więź była bezpieczna i pozytywna, potrzeba do tego odpowiednich doświadczeń. Relację nawiązuje się poprzez zabawę (np. wspólne szarpanie szarpakiem), udzielanie wsparcia, poprawne odczytywanie komunikacji i odpowiadanie na nią, karmienie, szkolenie oraz wspólny odpoczynek lub/i masaż psa (jeśli jest z tych lubiących dotyk). Nie będę opisywać tutaj szczegółowo każdego punktu, ponieważ ten artykuł byłby zbyt długi 😉
Poczucie bezpieczeństwa
Co zrobić by pies poczuł się bezpiecznie? Przede wszystkim stworzyć przewidywalne środowisko, mieć stały plan psiego dnia oraz być konsekwentnym, ale łagodnym przewodnikiem. Stałe zasady w domu powodują, że pies wie jak ma się zachować. Rutyna dzienna jest szczególnie ważna dla psów reaktywnych i lękliwych. Pies wie co następuje po sobie, kiedy oczekiwać spaceru, czy też kiedy będzie mógł się najeść.
Zarządzanie środowiskiem
W tym punkcie mam na myśli wszystkie działania, które powodują, że nie wrzucamy psa w zbyt trudną dla niego sytuację. Czyli, gdy widzisz, że zaraz będziesz mijać psa, którego twój pies się obawia, natychmiast zmieniasz trasę lub budujesz odpowiednio duży łuk, aby nie prowadzić swojego psa na wprost. Jeśli umiesz odczytać sygnały stresu swojego psa oraz odpowiednio na nie zareagować, to twój pies będzie się czuł przy tobie dobrze i bezpiecznie.
Udzielanie wsparcia
Jest to dość trudny temat, ponieważ odpowiednie udzielenie wsparcia wymaga dobrej umiejętności czytania komunikatów psa. Ważne również, aby przypadkiem nie wesprzeć w złym momencie czyli np. nie wesprzeć psa agresywnego. Istotna jest również forma wsparcia dostosowana do sytuacji oraz do potrzeb psa, w jednym przypadku dobre będzie pogłaskanie, w innym wspieranie głosem, a jeszcze w innym dostosowaniem się do tego co robi pies (np. poprzez czekanie, aż pies skończy węszyć i dopiero wtedy ruszyć do przodu). Aby nauczyć się jak wspierać swojego psa polecam obserwację i metodę prób i błędów. Najlepszym rozwiązaniem jest umówić się z behawiorystą, aby lepiej poznać swojego psa i jego potrzeby, behawiorysta obserwuje całe zdarzenie „z boku”, ma dzięki temu lepszy obraz tego co się dzieje z psem oraz jakie sygnały w danym momencie wysyła do psa przewodnik (często bardzo nieświadome sygnały).
Wspólny odpoczynek
Tak, dokładnie, to jest też sposób na budowanie relacji! Czytasz książkę, a obok leży pies lub oglądasz telewizję i głaszczesz psa, lub wspólnie sobie drzemiecie w ciągu dnia. Wspomnę tutaj o jednej kwestii, czyli o dotyku, ponieważ nie każdy pies lubi dotyk. Jeśli twój pies nie lubi dotyku, można popracować nad tym, wprowadzając stopniowo od delikatnego tylko stykania się, gdy siedzicie razem obok, następnie można powoli przenieść dłoń na psa, bez głaskania, a jeśli jest wszystko w porządku, to nawet delikatnie przeciągnąć dłonią po sierści. Wszystko robi się stopniowo, małymi kroczkami, a jeśli pies odejdzie, to nie wołamy go, jest to wyraźny znak, że powinniśmy skończyć i przegapiliśmy wcześniejsze sygnały dyskomfortu. A po więcej o pracy nad akceptacją dotyku i o masażu odsyłam do świetnej książki „Rozmowa poprzez dotyk” autorstwa Marty Muchy-Balcerek. Z psem można również wypracować zgodę na dotyk, ale o tym napiszę kiedyś osobny wpis.
Poza karmieniem, dbaniem o zdrowie i czesaniem, jak widać Opiekun ma bardzo dużo odpowiedzialnych zadań. Zbudowanie pozytywnej relacji z psem to wyzwanie, które trwa całe psie życie i nigdy nie jest za późno by coś zmienić na lepsze. Nie ma większego znaczenia jak chcemy się nazywać jako posiadacze psów, najważniejsze jednak jest, aby zdawać sobie sprawę z wszystkich potrzeb psa, nie tylko tych fizjologicznych i przy życiowych, ale także pamiętać, że psy potrzebują relacji ze swoim Przewodnikiem, potrzebują spędzać z nim czas oraz potrzebują jego wsparcia.

