, ,

Kryteria pracy nad zachowaniem

by

Wypracowanie reakcji na komendę to jedno, ale dodawanie kryteriów wykonania, to już inna bajka. W tym artykule przedstawię jakie wyróżniamy kryteria pracy nad zachowaniem (komendą) oraz jak je wprowadzać do swojej pracy z psem.

Praca nad przedłużaniem czasu trwania komendy

Na początku pracujemy w bardzo łatwych warunkach, nagradzając psa za ułamki sekund uzyskanego zachowania. Gdy zachowanie jest już wypracowane, stopniowo przedłużamy sobie czas wykonywania zadania. Początkowo o kilka sekund, następnie kilkanaście itd, w obrębie możliwości danego psa, ważne jest, aby wyczuć ile pies jest w stanie wytrwać w zachowaniu i zwolnić go zanim zerwie komendę.

Praca nad dystansem

Gdy pies wytrzymuje ładnie w zachowaniu kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, można dodawać kryterium dystansu, zaczynając od odrywania jednej nogi i lekkiego balansowania ciała w tył. Następnie stopniowo robimy krok w tył (cały czas stojąc przodem do psa) i wracamy nogą, później można już robić pełne kroki w przód i tył. Jeśli pies ma to opanowane, można zacząć się odwracać, jednak to też należy robić bardzo stopniowo, ponieważ łatwiej jest psu wytrwać w zachowaniu, gdy przewodnik stoi do niego przodem niż tyłem. Z czasem ćwiczymy coraz większe dystanse ćwicząc odchodzenie przodem i tyłem do psa, obchodząc go wokoło (w rożnym tempie).

Dystans może być również rozumiany jako wydawanie poleceń w odległości od psa. Rozpoczynamy ćwiczenie od wypowiadania komendy będąc krok od psa, następnie dwa, trzy itd. Przy zaawansowanej umiejętności jakiegoś ćwiczenia można próbować wydawać komendy psu będąc do niego tyłem.

Praca nad komendami w rozproszeniach

Ostatnim kryterium jest rozproszenie, które również wprowadzamy stopniowo, mając wypracowane poprzednie kryteria, kolejno zachowanie ćwiczymy w różnych miejscach, zaczynając od spokojnych (łąki, parking pod galerią po godzinach otwarcia). Rozproszenia można dodawać także w domu poprzez ruszanie nogami lub rękami podczas, gdy pies trwa w zachowaniu, później można dodawać podskoki w miejscu, z czasem dodawać delikatne ruszanie zabawki, wydawanie rożnych dźwięków (takich, które nie są związane z żadną komendą, a pies się ich nie boi), odejście i poruszanie jakimś przedmiotem. Stopniowo wybieramy coraz większe rozproszenia, jak inne psy/ludzie w oddali, odbieganie od psa, rzucanie zabawek, smaczków.

Dobrze utrwalone zachowanie potrzebuje ćwiczenia w różnych warunkach/miejscach i rozproszeniach. Im większa różnorodność kontekstów sytuacyjnych, tym lepiej zgeneralizowana komenda. Każde z kryteriów podnosimy stopniowo, obserwując ciągle psa, dbamy o to, aby każda sesja kończyła się sukcesem (najlepiej zapamiętywany jest początek i koniec). Im więcej sukcesów, tym lepiej zmotywowany pies, natomiast jeśli pojawią się 2-3 porażki w sesji, lepiej zmniejszyć kryteria, tak, aby nie zniechęcić psa do pracy z nami. Praca musi być dostosowana do tempa psa, nie można podnosić kryteriów ani zbyt wolno ani zbyt szybko. I ostatnie najważniejsze, praca z psem musi być przyjemna zarówno dla psa jak i przewodnika, zwierzę czuje nasze emocje i nie będzie zmotywowane jeśli dla przewodnika praca z psem nie jest miłym doświadczeniem.

Zmienny system nagradzania

Ważne jest również po wprowadzeniu dobrze komendy (pies reaguje od razu na słowo lub gest), wycofywać nagradzanie stałe, a rozpocząć nagradzanie zmienne. Pamiętaj, aby nie pozostawać na etapie każdorazowego wydawania nagród zbyt długo, ponieważ może być trudno wyjść z takiej sytuacji. Nagradzanie stałe to wydawanie nagród za każde wykonane poprawnie polecenie, dla zaawansowanego psa taki trening staje się nudny. Nagradzanie zmienne to wydawanie nagród w sposób losowy i nieprzewidywalny dla psa. Pies będzie o wiele bardziej zmotywowany do wykonywania zadań, jeśli schemat nie będzie nudny, raz dostanie smaczek, raz pochwałę, a innym razem nic. Jednak należy pamiętać, że podnosząc kryteria zadania, np. przedłużamy czas trwania komendy, to wracamy w tym momencie do nagradzania stałego.

Kryteriami zachowania można się bawić bez końca, ogranicza nas tylko wyobraźnia. Należy jednak pamiętać, aby psu podnosić poprzeczkę stopniowo, upewniając się, że dana sytuacja jest dla niego bezpieczna oraz emocje psa są na umiarkowanym poziomie. Wiem, że pisałam głównie w kontekście psów, ale podobnie sytuacja wygląda z kotami, jednak rzadko wymaga się od nich takiego poziomu wyszkolenia 🙂

Verified by MonsterInsights