Jak wszystko na tym świecie ma swoje wady i zalety, tak i linka nie jest rozwiązaniem idealnym. Moim zdaniem zbyt bardzo zachwala się używanie linek, nie informując o tym jakie są jej wady i jak sobie z nimi poradzić, dlatego tym razem będzie szczery wpis o linkach. Sama używam linek dość często, więc opowiem o swoich doświadczeniach i problemach jakie napotykałam przy ich używaniu oraz jakie rozwiązania tych problemów znalazłam.
Zacznijmy od zalet:
Bezpieczeństwo
Dzięki lince mamy pełną kontrolę nad psem, co by się nie stało, nie ucieknie nagle do wody, do innego psa czy dzikiej zwierzyny. To jest bardzo duża zaleta.
Duża swoboda poruszania się
W porównaniu do smyczy, na lince pies ma o wiele więcej swobody w poruszaniu się, nie musi ciągnąć opiekuna do każdego krzaczka, aby go powąchać. Linka dzięki temu nie napina się tak często i ułatwia psu komunikację z otoczeniem. Zapoznawanie psów ze sobą, które są na linkach odbywa się o o wiele lepszej atmosferze niż gdyby odbywało się to na smyczy, a w razie nieporozumienia się między psami, mamy możliwość wycofać je pod kontrolą.
Redukcja ciągnięcia
Część psów, które ciągną na zwykłej smyczy 2-3 metrowej, gdy zmieni im się ją na linkę, to przestają ciągnąć. Jest to związane z tym, że mają większą swobodę w eksploracji otoczenia oraz jak już wspominałam, mają możliwość komunikowania się.
A teraz będzie o wadach:
Ciągnięcie na lince
Niektóre psy po zmianie ze smyczy na linkę pięknie chodzą nie ciągną, jednak są psy, które mimo podarowania im więcej luzu, nadal ciągną. Trzeba mieć na uwadze, że problem z ciągnięciem, to nie tylko problem krótkiej smyczy, ale także strategia radzenia sobie z emocjami. Takie ciągnięcie na lince jest jeszcze bardziej uciążliwe, ponieważ pies może rozpędzić się na całej długości linki i mocno szarpnąć. Pies, który nie radzi sobie w danym środowisku i wybiera strategię ciągnięcia na smyczy/lince powinien zostać poddany terapii behawioralnej, aby mu pomóc radzić sobie z trudnymi emocjami oraz dostosowywać odpowiednio środowisko do psa.
Brudzi ubranie
W błotniste tereny lepiej chodzić w rzeczach, których nam nie szkoda. Linka, która ciągnie się za psem zbiera wszystko z podłoża. I nie ma tu znaczenia z jakiego materiału jest linka, każda linka się brudzi i po otarciu się o odzież zostawia na niej ślady. Te materiałowe są bardziej uciążliwe, ponieważ mocno namakają i robią się strasznie ciężkie, ładnie się też panierują w mokrym piasku.
Zabezpiecz dłonie
Do linki niezbędne będą dobre rękawice. Jeśli pies nagle szarpnie to linka może zostawić bolesne otarcie na dłoniach. Nie polecam rękawic rowerowych, są za cienkie i szybko się niszczą. U mnie sprawdziły się rękawice żeglarskie bez palców.
Wyprowadzanie kilku psów
To już jest wyższa szkoła jazdy, jeszcze dwa, góra trzy psy można jakoś ogarnąć na linkach, ale więcej psów nie testowałam 🙂 Jest to trudne, warto najpierw przećwiczyć sobie szybkie zbieranie linki i spacery z jednym psem, a dopiero później zabrać kolejnego. Ważne jest, aby zbierać sobie wszystkie linki razem, tak aby wszystkie miały cały czas taką samą długość.
Plątanie się
Bardzo uciążliwe, zwłaszcza na wąskich leśnych ścieżkach, gdzie ciągle pies oplątuje się o jakieś drzewo lub krzaczek. I tu nie ma znaczenia, z jakiego materiału linkę się wybierze, oplącze się to się oplącze. Trzeba bardzo uważać na to, zwłaszcza jeśli wyprowadza się na linkach kilka psów, ja niestety raz się zagapiłam, psy mnie oplątały i pociągły, upadłam i wyskoczyła mi rzepka. Polecam noszenie zawsze długich spodni na spacer, otarcie się linki o gołą skórę okropnie boli i zostawia duży siniak.
Brak pełnej swobody
Nie każdemu psu wystarczy wyprowadzanie na lince, niektóre psy potrzebują dosłownie się wybiegać, czyli pogalopować lub szybko sprawdzić teren. W takim wypadku nie zostaje nic innego, jak ćwiczyć żelazne przywołanie i znaleźć teren na tyle bezpieczny, żeby psa tam spuszczać ze smyczy. Bez wyćwiczonego przywołania zostają tylko spacery na lince.
Najwygodniejszym rozwiązaniem zarówno dla opiekuna jak i psa jest chodzenie luzem, ale wiadomo, nie zawsze jest taka możliwość, zwłaszcza jeśli pies nie ma bardzo dobrze wypracowanego przywołania w każdych warunkach. Nie zawsze i wszędzie puszczanie psa luzem jest dozwolone, trzeba na to bardzo uważać, aby nie narazić się na mandat, czytaj regulaminy parków, nie puszczaj psa luzem w lesie, aby uniknąć nieprzyjemności.

