,

5 mitów na temat wychowania psów

by

Często słyszę od opiekunów psów różne powtarzające się mity na temat wychowania psa. Świeżo upieczeni opiekunowie szczeniaka są bombardowani różną wiedzą z różnych źródeł. Niestety w Internecie wypowiedzieć się może każdy, stąd przestarzała wiedza o wychowaniu nadal krąży wśród psiolubnej społeczności. Nie twierdzę, że ktoś specjalnie powtarza stare mity, myślę, że jest to raczej z braku posiadania rzetelnej wiedzy na dany temat, braku jej aktualizowania. Zebrałam te najbardziej szkodliwe dla psów w jeden artykuł, aby dołożyć swoją cegiełkę w Internecie do obalania tych mitów.

Teoria dominacji

Już od ponad 20 lat zmieniło się podejście do szkolenia psów, a nadal gdzieś przewija się teoria dominacji. Pierwsza teoria dominacji autorstwa Konrada Mosta zakłada, że psy ustalają hierarchię w stadzie przemocą. Ponadto autor uważał, że my tworzymy jedno stado razem z psem. Przez co stworzył zasady, jak zostać Alfą, gdzie wszystkie z zasad wiązały się z używaniem przemocy wobec psa. Dzisiaj wiemy, że wszystkie założenia tej teorii są błędne, po pierwsze przemoc rodzi przemoc. Pies wobec którego stosowana jest przemoc w wychowaniu stanie się zlękniony lub agresywny. Po drugie nie tworzymy z psem stada, ponieważ definicja stada zakłada, że w jego skład wchodzą osobniki tylko tego samego gatunku oraz rozmnażanie się między sobą, a my przecież nie rozmnażamy się razem z psami! Więc nie, nie żyjemy w jednym stadzie. Ponadto obecne badania pokazują, że psy nie są zwierzętami stadnym tylko społecznymi.

Mamy jeszcze jedną teorię dominacji, w której nie ma przemocy, ale wiele jej zasad jest bezsensownych. Jest ona autorstwa Johna Fischera, który również uważał, że tworzymy z naszym psem stado, a wiemy już że jest to niepoprawne określenie. Jego teoria dominacji zakładała, że pozycję w stadzie zdobywa się przez nie okazywanie uległości psu. Wg Fischera nie wolno puścić psa pierwszego przez drzwi lub schody, bo Alfa wychodzi pierwszy, nie wolno psu leżeć na łóżku właściciela, nie wolno psu położyć łapy lub pyska na właścicielu, wszystko to mogło być okazaniem uległości wobec psa. Obecnie wiemy, że dla psa nie ma znaczenia, kto wychodzi pierwszy, ważne jest jednak, żeby pies nie wybiegał sam z domu czy wysiadał z auta jak tylko uchylą się drzwi, bo to już kwestia bezpieczeństwa. Kładzenie łapy czy pyska na opiekunie może być zachętą do interakcji lub próbą uzyskania wsparcia. A spanie z psem razem w łóżku nie jest niczym złym, pod warunkiem, że nam to nie przeszkadza. Samo zachowanie dominacyjne, nazywa się obecnie raczej zachowaniami rywalizacyjnymi i występują one tylko pomiędzy osobnikami jednego gatunku. W książce „Oczami psa” Fischera można znaleźć mnóstwo przykładów na to jak pies nas dominuje, nie będę wszystkich mitów tutaj wyjaśniać, może kiedyś przyjdzie czas na omawianie błędów zawartych w tej książce. Wszystkie mity, które są opisane jako dominacja niestety nie mają nic wspólnego z wychowaniem psa poprzez budowanie relacji i zrozumienia komunikacji psiej. Sam autor tej książki pod koniec swojego życia wycofał się ze swoich przekonań i napisał nową książkę o tym samym tytule z poprawnie naukowo wnioskami.

Suczka musi mieć przynajmniej raz szczenięta

Jest to bardzo krzywdzący mit, przyczynia się do niekontrolowanego rozmnażania osobników nieprzeznaczonych do hodowli oraz powoduje powiększanie się problemu bezdomności psów. Suczce nie są potrzebne do szczęścia dzieci, nie wpływa to w żaden sposób pozytywnie na jej zdrowie. Ponadto nie każda suczka będzie troskliwą matką i sprawdzi się w tej roli.

Mój pies jest za młody na szkolenie

Szczenięta nabywają pełną zdolność do uczenia się w wieku 7-8 tygodni, więc już w wieku, w którym trafiają do nowych domów. Zatem nie ma co odkładać naukę, dobrze jest zacząć od psiego przedszkola, oczywiście nie takiego, gdzie trzaskamy jedynie posłuszeństwo, ale takiego, gdzie na pierwszym planie jest socjalizacja i habituacja szczeniąt. Są szczenięta, które już w bardzo młodym wieku będą wykonywać zaawansowane ćwiczenia z posłuszeństwa, jednak trzeba trening dostosować do indywidualnych możliwości i nie dawać sobie aż tak wysokiej poprzeczki, ponieważ można wywrzeć zbyć dużą presję na szczenię, które ma jeszcze niedojrzały układ nerwowy i nie potrafi regulować emocji tak dobrze jak dorosły.

Wyrośnie z tego

Nie wyrośnie. A może być jeszcze gorzej, jeśli zignorujemy problem. Owszem, tak jak wspomniałam wcześniej szczenię ma niedojrzały układ nerwowy i jego regulacja emocji nie jest aż tak dobra jak u dorosłego, dlatego z czasem niektóre zachowania, dobrze zarządzane mogą ulec polepszeniu w wieku dorosłym. Szczeniakowi trzeba pomagać w trudnych sytuacjach, aby w przyszłości lepiej działał mechanizm samoregulacji.

Natomiast nie radzę ignorować problemu, tylko dlatego, że pies jest młody, bo im dłużej pies powtarza jakieś zachowanie, to tym lepiej się w nim doskonali i chętniej będzie wybierać takie rozwiązanie w przyszłości, ponieważ wg niego takie właśnie zachowanie daje efekt i jest środowiskowo wzmacniane. Długa droga czeka później opiekuna w pracy nad zmianą tego zachowania, bo tyle ile razy było wzmacniane niechciane zachowanie, będzie musiało zostać wzmocnione nowe, porządane zachowanie, a nawet więcej razy, ponieważ pies musi wiedzieć, że mu się nowe zachowanie opłaca.

Nie wolno pocieszać wystraszonego psa

Kolejny bardzo krzywdzący i smutny mit. Opiera się on na założeniu, że jeśli będziemy pocieszać wystraszonego psa, to uzyskamy jeszcze bardziej zlęknionego psa, ponieważ wzmacnia się takie jego zachowanie w danej stresowej sytuacji. Tymczasem nie da się wzmacniać emocji. To tak jakby porzucić w łóżeczku płaczące dziecko, nie chcąc go przytulić, bo się nauczy, że się go nosi. A wiemy, że dzieci chcą być noszone, bo chcą być blisko rodzica, a nie dlatego, że się je tego nauczyło. Nie bój się pocieszyć swojego psa, wspieraj go w trudnych chwilach, a dzięki temu wasza relacja będzie mocniejsza, pies będzie wiedział, że może na tobie polegać i zwróci się do ciebie z problemem następnym razem. A umiejętność szukania pomocy u opiekuna jest cenna.

To było 5 najczęstszych mitów, z którymi spotykam się dość często, które opierają się na niezrozumieniu tego jak funkcjonuje pies. W głowie pojawiają mi się jeszcze kolejne, może wkrótce przyjdzie pora na część drugą tego wpisu. Mam nadzieje, że skutecznie rozprawiłam się z powyższymi mitami 🙂

Verified by MonsterInsights