Każdy z nas popełnia błędy, nawet profesjonaliści, ważne jest aby uczyć się na nich, wyciągać właściwe wnioski oraz nauczyć się jak właściwie reagować w danej sytuacji. Nie da się uniknąć popełniania błędów, można je minimalizować poprzez zdobywanie wiedzy, jednak nawet badania naukowe mogą się wykluczać i czasem trudno dowiedzieć się co jest w danej sytuacji właściwe. Są jednak często powtarzane złe rady na temat wychowania kotów, które tutaj przedstawię i wyjaśnię, abyś wiedział/wiedziała, dlaczego wybranie takich rozwiązań nie jest dobre.
Używanie spryskiwaczy
Kiedyś często polecane, nawet w dość aktualnej literaturze na temat wychowania kotów można znaleźć zalecanie używania spryskiwaczy, aby kota czegoś oduczyć. Kot wskakuje na blat – psik w pyszczek, zsikał się na nowy dywan – psik w pyszczek. Czego uczymy w ten sposób kota? Że człowiek się pojawia i w tym momencie kot zostaje oblewany zimną wodą. Skończyć się to może strachem przed opiekunem, a tego chyba nie chcemy? W dodatku taki sposób na rozwiązywanie problemów może je pogłębić, bo nie usuwamy źródła problemu tylko walczymy z efektem. Każda metoda awersyjna nie ma możliwości zadziałania, ponieważ nie skutkuje ona znalezieniem źródła problemu i jego rozwiązaniem.
Wojna zapachowa
Kto nie słyszał o tym, żeby zostawiać sok z cytryny, tam, gdzie kot regularnie drapie meble, obsikuje, czy po prostu ma do tego miejsca nie wchodzić? To również nie jest dobra metoda, mimo, że kot prawdopodobnie nie skojarzy jej z opiekunem. Nie bez powodu nazwałam ten podpunkt wojną zapachową, kot chcąc zatrzeć zapach dla niego nieprzyjemny może próbować jeszcze bardziej znaczyć pazurami lub moczem, aby zasłonić nieprzyjemny zapach swoim zapachem. Więc zamiast załatwić sytuację, pogarszamy ją. Tutaj znowu, najważniejsze jest znalezienie źródła problemu i jedynym zapachem jaki możemy tutaj użyć w próbie załagodzenia sytuacji są kocie feromony w sprayu, w dyfuzorze do kontaktu lub obroży feromonowej, opcję trzeba odpowiednio dobrać do sytuacji.
Kot nie je w miejscu, gdzie się załatwia
Trzymanie jedzenia obok kuwety to nie jest dobry pomysł. Koty w naturze nie spożywają posiłku, tam, gdzie się załatwiają. A jeśli ustawimy w ten sposób jedno obok drugiego, to najprawdopodobniej kot zacznie załatwiać się poza kuwetą, tam, gdzie sam uzna, że jest na to odpowiednie miejsce. Taką sytuację później trudno odkręcić, gdy kot wybierze sobie jakąś powierzchnię do załatwiania się inną niż żwirek w kuwecie.
Brak nauki akceptacji zabiegów pielęgnacyjnych
Jeśli nie nauczymy kota czegoś za młodu, to później można to nadal nadrobić, jednak będzie trochę trudniej. Dla młodego kota wszystko jest nowe i reaguje na nowości z ciekawością. Warto to wykorzystać i nauczyć kocię spokojnej reakcji na dotyk, nie tylko głaskanie, ale i zaglądanie do uszek, zębów, dotykanie i przytrzymywanie łapek, dotyk różnych przyrządów do czesania. Jest to ważne, zwłaszcza jeśli mamy kota długowłosego, którego pielęgnacja jest konieczna, aby nie robiły się kołtuny. Sesje powinny być krótkie, a po każdej nagradzamy kota smaczkiem, przez co budujemy pozytywne skojarzenia. Warto również spróbować z kotem ćwiczyć trening medyczny czy też kooperacyjny (jedno i drugie to to samo, ale można spotkać się z obiema nazwami).
Krzyczenie na kota
Kolejna metoda awersyjna, która nie tylko jest nieskuteczna, powoduje u zwierzęcia lęk, ale i niechęć do kontaktu z opiekunem. Kot nie rozumie, że zrobił coś źle, zwłaszcza jeśli chcemy ukarać za coś, co jest naturalnym zachowaniem u kota. I tu podobnie, kot pewnie się wystraszy i przestanie robić to co robił, ale jedyne czego się nauczy, to że opiekun jest zły i trzeba go unikać.
Brak konsekwencji
Nie musimy dawać sobie kotu wchodzić na głowę, warto ustalić zasady domowe i ich konsekwentnie przestrzegać. Kot ma nie wchodzić na blat – montujemy mu obok półeczkę z odpowiednim dojściem i kot przestanie wskakiwać na blat, bo będzie miał ciekawszy wyższy punkt obserwacyjny, pewnie i nawet wygodniejszy, jeśli zamontujemy tam półeczkę-legowisko. Kot ma nie spać z nami w łóżku, zamykamy sypialnię i konsekwentnie nie wpuszczamy go tam na czas snu. Kot ma czegoś nie podrapać, ustawiamy mu odpowiednie drapaki lub osłonki na meble, takie, które może drapać, można kupić drapaki montowane na podłokietniku łóżka czy nodze stołu. Kot ma nie gryźć nas po rękach i nogach podczas zabawy, to nie bawimy się z nim z ten sposób, używajmy to zabawy z kotem wędki. Takich przykładów mogłabym pewnie jeszcze tu sporo wypisać, ale nie chcę, żeby ten wpis był za długi 🙂
Popełnianie błędów to część procesu uczenia się. Jeśli pojawia się jakiś problem w życiu z kotem, dobrze jest zasięgnąć porady dobrego behawiorysty, a jest to możliwe nawet przez spotkania on-line, jeśli nie ma innego wyjścia. Nie sięgajmy po metody awersyjne, szukamy źródła i próbujemy pomóc kotu, bo to nie tylko problem opiekuna, ale też i kota.

