Każdy, kto zacznie zgłębiać wiedzę na temat psów natknie się na teorię dominacji. Mimo, że jest masa dowodów na to, że jest błędna, to nadal znajdą się jej zwolennicy, którzy każde „niegrzeczne” zachowanie psa i każdy problem behawioralny będą tłumaczyć właśnie teorią dominacji. Dlaczego założenia teorii dominacji są błędne i nie powinno się jej stosować w wychowaniu psów (i innych zwierząt również), o tym właśnie będzie ten wpis.
Pochodzenie teorii dominacji
W latach 40. przeprowadzano badania na wilkach żyjących w niewoli. Na podstawie przeprowadzonych obserwacji uznano, że wilki ustalają hierarchię w stadzie używając do tego przemocy. Ów badania przeniesiono na wychowanie psów, gdzie człowiek z psem mieli tworzyć ze sobą stado, a człowiek aby stać się Alfą musiał egzekwować podporządkowanie się psa. Oczywiście badacze obserwujący wilki żyjące dziko całkowicie obalili mit, że wilki stosują wobec siebie agresję wewnątrz stada, ale te badania były przeprowadzane dopiero końcem XX w., dlatego mit dominacji tak mocno ugruntował się w szkoleniu psów.
John Fischer
Uznaje się go za twórcę teorii dominacji, ponieważ za sprawą książki „Okiem psa” wprowadził konkretne zalecenia dla właścicieli psów. Odrzuca on używanie przemocy wobec psów w ich wychowaniu, jednak swoje metody mocno opiera na założeniu, że człowiek razem ze swoim psem tworzy stado. Człowiek musi dowieść swojemu psu, że jest liderem, inaczej to pies przejmie kontrolę i nigdy już więcej nie będzie słuchać swojego człowieka, a zatem zdominuje go. Owe przejawy dominacji miały być spowodowane tym, że człowiek nieświadomie poprzez różne swoje zachowania oddaje władzę psu. Jakie to zachowania?
Warczenie na człowieka
Fisher przytacza przykład suczki, która warczy na swojego opiekuna, gdy ten chce się zbliżyć do jej szczeniąt. Wg niego ta suczka zdominowała sobie właściciela, a szczenięta obserwując jej zachowanie, będą również warczeć na ludzi i ich w ten sposób dominować. Podobie agresja wobec opiekuna miała być przejawem dominacji. Obecnie wiemy, że warczenie jest elementem komunikacji, pies w ten sposób stawia granice, mówi wyraźne „nie”. Możliwe, że wcześniej dawał nam inne subtelne sygnały swojego dyskomfortu, jednak dopiero warknięcie zadziałało. Agresja wobec domowników, czyli ludzi, których pies dobrze zna często ma podłoże bólowe, pojawia się nagle i jest nieprzewidywalna. Są również przypadki zwierząt, które miały torbiele w mózgu, które natomiast uciskały konkretne ośrodki powodując agresję. Dlatego przy agresji skierowanej na opiekunów należy w pierwszej kolejności dobrze przebadać psa. Co nie znaczy również, że agresja skierowana w opiekunów nie może wynikać, ze złego zrozumienia psa i ciągłego przekraczania jego granic.
Wspieranie psa w trudnych chwilach
Jest wg Fishera jest niedopuszczalne. Człowiek powinien ignorować wszelkie przejawy lęku, ponieważ się utrwalą. Nie utrwalą się! Pies potrzebuje wsparcia, nie można zignorować, tego, że pies czegoś się obawia.
Spanie z psem
Kolejnym mitem, którego twórcą jest Fisher, jest uznawanie psa za dominującego, który śpi na łóżku z człowiekiem, mimo, że ma własne legowisko. Pies leży gdzie chce, więc nas dominuje. Prawdą jest, że pies wybiera sobie miejsce, które mu akurat w danym momencie najbardziej odpowiada lub swoje ulubione. Łóżko opiekuna pachnie mu opiekunem, do tego jest wygodne. Gdy jest ciepło psy często wybierają spanie na kafelkach, bo są zimne. Są psy, które przemieszczają się w domu za swoim opiekunem i drzemią ciągle gdzieś niedaleko.
Dawanie psu wygrywać podczas szarpania
A warczeniem przy zabawie miał wywierać presję na przeciwnika. Owszem, dawanie psu wygrać buduje w nim pewność siebie, ale nie ma w tym nic złego, a jest to nawet pożądane, zwłaszcza u psów o niskiej samoocenie.
Pora karmienia
Pies ma jeść ostatni, ponieważ jak to w stadzie wilków, niżej ustawieni w hierarchii jedzą resztki, które zostawia im Alfą. Bzdura! Nie ma żadnego znaczenia kiedy jemy posiłki i kiedy je pies. Najważniejsze jest, aby pies miał stałe pory jedzenia i ilości posiłków. Wtedy będzie spokojny o to, kiedy dostanie posiłek i będzie przyzwyczajony do takiego rytmu dnia oraz nie będzie przeszkadzał nam w spożywaniu własnego posiłku.
Pozwalanie psu wyjść pierwszemu przez drzwi
Dla psa kompletnie nie ma znaczenia czy go nauczymy, że ma iść pierwszy czy ostatni, ważne, żeby zawsze schemat był taki sam, dla niektórych psów właśnie zmiana schematu może mieć znaczenie, bardzo wrażliwe psy mogą nie zrozumieć nagłej zmiany schematu.
Pies nie chce się przesunąć, gdy gdzieś się położy
Mi też by się nie chciało wstawać z miejsca, gdzie mi się dobrze śpi. Nie jest to przejawem dominacji, a jeśli psa spokojnie ominiemy, to nic się nie stanie.
Ciągnięcie na smyczy
Już wiele razy pisałam o ciągnięciu na smyczy. Ciągnięcie nie jest przejawem dominacji, pies w cale nie prowadzi stada. A przyczyny ciągnięcia mogą być przeróżne, nie chodźmy na skróty i nie tłumaczmy problemów dominacją.
Głaskanie psa
Wg Fishera, podbijanie ręki czy kładzenie pyska nam na nogach ma być przejawem dominacji. Pies miałby nam przerywać ważną czynność i pokazywać, że to on jest ważniejszy. Pies nie wie, kiedy jesteśmy zajęci, zaprasza do pieszczot wtedy, kiedy ma na to ochotę i to jest normalne. Oraz pies może warknąć przy dotyku, nie jest to przejaw dominacji tylko pies może nie tolerować dotyku lub akurat miejsce, które chcemy dotknąć jest bolesne.
Oszczekiwanie obcych
Są psy terytorialne i które faktycznie nie tolerują obcych na swoim terenie, do tego były selekcjonowane. Dla niektórych psów będzie dziwne, jeśli nigdy nie zapraszaliśmy gości i nagle zaczęliśmy, mogą się ich obawiać, jeśli nie są do tego przyzwyczajone. Więc to, że pies nie toleruje wizyt gości nie znaczy, że nas zdominował i sam chce decydować o tym, kto może wejść do domu, tylko znaczy, że nie jest przyzwyczajony do wizyt gości i obawia się obcych.
Teoria Fishera nie jest jedyną błędną teorią na temat wychowania psów. Również Cesar Millan i Jan Fennell rozpowszechnili swoje interpretacje teorii dominacji. Najważniejszą lekcją z artykułu jest to, że zachowania dominacyjne pojawiają się w obrębie jednego(!) gatunku i są nazywane raczej zachowaniami rywalizacyjnymi. Ponadto pojęcie stada również stosuje się do osobników jednego gatunku, więc nie możemy tworzyć stada razem ze swoimi psami, kotami, królikami czy nawet rybkami w akwarium 🙂 Nie tłumaczmy więc problemowych zachowań psa teorią dominacji, ponieważ nie docieramy w ten sposób do źródła problemu i jego rozwiązania.
