Ostatnio dużo u mnie się dzieje, ledwo tydzień temu zdawałam egzaminy z Kiarą i byłyśmy na zawodach Nosework, a w piątek byliśmy po nową członkinię naszej rodziny, śliczną koteczkę rasy Maine Coon, która dostała u nas imię Vesna. W tym samym dniu moja córka dostała swoją upragnioną modliszkę, którą wszyscy jesteśmy zachwyceni, chyba sama sobie taką sprawię, jako dziecko marzyłam o modliszce storczykowej, może to już czas spełnić marzenie? 🙂
O Vesnie

Vesna to kotka rasy Maine Coon z polskiej hodowli Alterhouse, odebrałam ją w wieku prawie 4 miesięcy, wykastrowaną, ponieważ nie zamierzam zakładać hodowli. Będąc 3 dzień w domu fajnie się już zaaklimatyzowała. Jest bardzo grzeczna, ale i chętna do zabawy, niczego nie niszczy. Nie chce przebywać sama, jest towarzyska i bardzo lubi dotyk. Początkowo mieliśmy wybraną inną kotkę, niestety dziewczynka przestała przybierać na wadze w hodowli i ma na razie niezdiagnozowany problem z jelitami, dlatego hodowczyni zostawiła ją w hodowli, aby ją leczyć.
Wybór hodowli
U nas był oczywisty, mamy już Feniksa z tej hodowli, uważam, że został super zsocjalizowany i przygotowany do nowego domu, ponadto jego charakter jest dla mnie idealny, stąd nie zamierzałam wybierać innej rasy, choć kusiło kilka innych ras, które mi się podobają, jednak to właśnie charakter Maine Coonów idealnie pasuje do moich psów.
Ogólnie istnieją 3 organizacje felinologiczne, które wydają pełnoprawne rodowody, są to FIFe (hodowczyni moich kotów jest zrzeszona właśnie w tej organizacji), WCF, TICA. Organizacje różnią się między sobą regulaminami, najbardziej restrykcyjne zasady ma FIFe i polecam wybór hodowli kota rasowego zrzeszonej właśnie w tej organizacji.
Wyprawka
Dołączając nowego kota do obecnego nie można liczyć na to, że rezydent będzie się chciał od razu wszystkim dzielić. Raczej może być właśnie na odwrót, zacznie bronić własnych zasobów. U nas tak nie było, ale kotka dostała swoją prywatną kuwetę, całkiem nowe miseczki, nawet na wodę, drapak dla siebie i górę zabawek. Nie można zapomnieć też, że kocię powinno jeść specjalną karmę przeznaczoną do tego etapu życia, nie można podawać mu karmy dla dorosłych kotów. I tu mamy trochę problem, bo koty uznały, że cudze lepsze i wymieniają się żarciem 😛
Podróż
Koty różnie reagują na transport, a w hodowli nie ma czasu na to, aby wyćwiczyć spokojne przebywanie w transporterze, z kotami ta praca wymaga więcej czasu niż w przypadku psów. Do tego kot odbierany jest przez obce mu osoby, więc nawet wypracowanie transportera może niewiele dać, a nawet cofnąć całkowicie w pracy nad zachowaniem. Feniks był bardzo spokojny, gdy odbieraliśmy go z hodowli, Vesna natomiast bardzo nie chciała przebywać w transporterze, pomogło jednak to, że moja córka miała transporter na kolanach w aucie i cały czas głaskała ją przez kraty, momentami nawet udawało się kotce zasnąć. Przejechaliśmy z nią prawie 100 km, a podróż trwała prawie 2 godziny, więc cieszę się, że mimo protestów całość trasy zniosła nie najgorzej.
O wyborze transportera pisałam już artykuł, tutaj jedynie przypomnę, żeby koniecznie wybierać kontenerki plastikowe lub klatki i dobrze je sprawdzić czy są poprawnie złożone i zamknięte zanim wyjdziemy z domu.
W nowym domu
Z racji tego, że mój dom jest pełen zwierząt, wypuściliśmy Vesnę w pokoju, w którym była sama tylko z ludzką częścią rodziny, następnie zapraszałam pojedynczo rezydentów na zapoznanie się z nową członkinią rodziny. Feniks świetnie zaakceptował siostrę, Vesna natomiast potrzebowała jednego dnia, aby przestać się go bać, dziewczyna syczała, gdy ten się zbliżał, a Feniks respektował ten sygnał i dawał jej przestrzeń. Obecnie odpoczywają razem w jednym pokoju, a więc błyskawicznie, bo już na następny dzień w nowym domu. Tutaj dodam, że takie sytuacje najczęściej mają miejsce, gdy bierzemy koty z hodowli, są one już przyzwyczajone do życia w grupie. Dużo też zależy od charakteru kotów, które łączymy. Ja znając Feniksa wiedziałam, że mogę sobie pozwolić na taki odważny krok i pominąć prawie całkowicie socjalizację z izolacją, Vesna izolowana była tylko na dwie noce.
Jeśli chodzi o psy, to sprawa jest trochę trudniejsza, bo Vesna nadal obawia się psów i gdy któryś chce się zbliżyć, to syczy, moje psy respektują ten sygnał i odchodzą. Chętnie obserwuje psy, gdy te spokojnie gdzieś leżą, póki co kotka nie ma dostępu do części domu, w którym przebywają psy, wpuszczam je do salonu tylko pod moją kontrolą i robimy takie krótkie sesje przyzwyczajania. Plusem w tej sytuacji na pewno jest to, że Vesna jest bardzo ciekawska i chętnie podchodzi do psów, które się nie ruszają i pozwala do siebie im też dość blisko podejść. Psy wpuszczam do salonu raczej pojedynczo, czasem suczki wchodzą we dwie.
Potrzeby kocięcia kontra potrzeby dorosłego kota
Łącząc dwa koty ze sobą na różnym etapie rozwojowym trzeba pamiętać, że będą miały inne potrzeby. Widać, że Feniks nie do końca akceptuje szaleństwa młodej, ale nie przeszkadza mu jeśli my bawimy się z Vesną w jego obecności. Stąd ta izolacja na noc, ponieważ młode koty mają dużo energii i najczęściej lubią ją zużywać właśnie w nocy, kiedy to starszy dojrzały już kot, przyzwyczajony do ludzkiego trybu życia po prostu śpi. Zdecydowałam się na dokocenie właśnie teraz, kiedy Feniks ma 5 lat, nie jest jeszcze kocim seniorem, aby uniknąć frustracji u niego związanej właśnie z nadmiarem energii kociaka.
Obecnie mogłabym godzinami obserwować jak budują się relacje moich zwierząt z Vesną, dla behawiorysty jest to fantastyczne doświadczenie z którego można czerpać dużo wiedzy, satysfakcji i wykorzystywać w praktyce znajomość komunikacji psiej i kociej.

