Za każdym nadanym imieniem stoi odmienna historia, nie ważne czy nadajemy go zwierzęciu czy dziecku. Czasem imię to wynik marzeń lub przypadku. Nie będę się oczywiście zagłębiać w znaczenie imion, jak ma to miejsce w imienniku, bo ja akurat nie przywiązuję do tego wagi. Skupię się natomiast na praktycznych poradach odnośnie nadawania imion zwierzętom i opowiem skąd wzięły się imiona moich zwierząt.
Skąd brać pomysły na imiona?
Jeśli sami nie mamy żadnego pomysłu, z pomocą mogą przyjść imiona ulubionych bohaterów z filmów, seriali, bajek, gier (nawet tych planszowych) oraz książek. Innym kierunkiem, po który ja czasem sięgam są imiona bogów z różnych mitologii. Ciekawe również mogą być imiona nawiązujące do nazw kamieni szlachetnych, kolorów, słynnych miejsc na świecie. Czasem inspiracją może być ulubiona piosenka, wykonawca muzyczny, jakieś ciekawe słowo z języka obcego nawiązujące do jakiejś cechy charakterystycznej z wyglądu lub zachowania naszego zwierzęcia. Można się również inspirować ludzkimi imionami, jeśli komuś się jakieś bardzo podoba, to nie widzę przeciwskazań, jednak zdarza się, że odbiór przez kogoś może nie być pozytywny. Ja myślę, że nie warto się tym przejmować i dokonywać wyborów zgodnych z własnymi odczuciami, ponieważ realnie to nikogo nie krzywdzi.
Z czasem zwierzęta nabywają u nas jakieś dodatkowe ksywki, na które również reagują, doskonale wiedzą, że to o nich. W trakcie życia, jeśli okaże się, że dane imię nam nie pasuje, również jest możliwa zmiana na inne, zwierzę po jakimś czasie przyzwyczai się do nowego imienia.
Czym kierować się przy wyborze imienia?
Ogólnie przyjmuje się kilka wytycznych: imię powinno składać się z dwóch sylab, być łatwe w szybkiej wymowie, zawierać literę „r” lub „x” (ks) oraz odróżniać się od innych codziennie wypowiadanych słów. Jednak, jeśli wybrane przez ciebie imię, nie zawiera „r” lub „x” czy też ma np. trzy sylaby, ale nie sprawia trudności w codziennym jego używaniu, to też będzie dobrym imieniem. Ważne jest, aby nie zrobić sobie pod górkę i nie wymyśleć zbyt trudnego imienia, a jeśli już, to dobrze, żeby dało się je jakoś skrócić do codziennego użytku.
Mavis
Jej imię nadane przez hodowczynię do Black Swan, czyli jak tytuł świetnego filmu z Natalie Portman, jeden z moich ulubionych. Jednak byłoby to imię trudne w użytku, a ja bardzo chciałam nadać coś swojego. Szukałam wśród imion bohaterów bajek, pierwszym moim wyborem było imię Starlight, od kucyka Pony Starlight Glimmer. Jako dziecko uwielbiałam My Little Pony, później, gdy moja córka miała okres kucykowy, razem z nią oglądałam tą bajkę. Mój mąż upierał się, że będzie to imię za trudne w użytku, dlatego szukałam dalej. Kiedyś w końcu, gdy oglądałam inną super bajkę z córką, czyli „Hotel Transylwania”, to mnie olśniło, wybrałam imię Mavis.
Kiara
W przypadku Kiary, to hodowczyni umożliwiła mi wybranie imienia wpisanego do metryki, ponieważ uważała, że pies powinien mieć to samo imię wpisane w metryce, jakie używane na codzień. Dostałam więc zadanie domowe, wybrać dla suczki imię na literę „A”. Było to strasznie trudne, ostatecznie wybrałam Amy, od imienia wokalistki mojego ulubionego zespołu Evanescence. Niestety imię się u nas nie przyjęło, było za mało wyraziste. Przeszukałam ogrom Internetu w poszukiwaniu tego idealnego imienia, w końcu wybrałam imię Kiara z bajki „Król Lew”. Mimo, że jest to często powtarzające się imię, to nie mam problemów na codzień. Imię Kiara świetnie przypisało się do suczki, jest łatwe w wymowie
Feniks
Jego hodowlane imię to Cytrus od pięknej rudej szaty. Tym razem odeszłam od wybierania imion po bajkach, chociaż na liście imion, do wyboru dla kocura były m.in. Oggy i Duffy. Ostatecznie został ognisty ptak, mimo, że to kot. Ma piękną ognistą sierść, dlatego imię Feniks idealnie do niego pasuje.
Uriel
W jego przypadku imię hodowlane to Carter. Nie jest to złe imię, jednak ja lubię swoje zwierzęta nazywać po swojemu. Dla niego szukałam już imienia wśród różnych mitologii, padło na archanioła.
Vesna
Vesna ma dość trudne imię nadane przez hodowczynię, Qeeya, ciekawe, aczkolwiek nie zmieniło się do tej pory nic w mojej potrzebie nazywania po swojemu, więc szukaliśmy imienia idealnego. Miałam dwa główne wybory Vesna i Aurora (znowu z bajki 🙂 pewnie wykorzystam następnym razem). Vesna natomiast to imię bohaterki gry Scythe z świetnego dodatku podzielonego na epizody, „Fenris Powstaje”. Dużo graliśmy w tę grę w zeszłym roku i już wtedy wiedziałam, że wykorzystam imię Vesna. Jak się okazuje po chorwacku Vesna do wiosna, co bardzo pasuje do kotki, ponieważ urodziła się późną wiosną. Ja ją czasem nazywam Wena, bo lubi odpoczywać przy mnie, gdy piszę artykuły 🙂
Wybór tego jednego idealnego imienia zawsze był dla mnie czasochłonny i wymagał wielu przemyśleń. Ale podejrzewam, że nie każdemu musi to sprawiać taką trudność, zdarza się, że ktoś już miał od dawien dawna jakieś imię wybrane, tylko czekało ono na swojego właściciela. Warto pamiętać, że imię zawsze można zmienić, zwierzę na pewno przyzwyczai się do nowego.
